czwartek, 12 grudnia 2013

Malerzów - pomnik poległych 1914-18


Zwiedzając nieco dalszą od mojego miejsca zamieszkania okolicę, trafiłam do wsi Malerzów , która zaskoczyła mnie czystościa i dbałością o wygląd zabudowań. Kiedyś, nosiła ona nazwę Maliers, a w roku 1935, została zmieniona na Malen. W centrum, zobaczyłam kamień - pomnik poświęcony dziewięciu poległym w latach 1914-18 , żołnierzom, mieszkańcom tej wsi  .

 
Pierwotnie, kamień ten leżał na środku skweru , tam, gdzie dziś znajduje się  usypisko z  kilkunastu innych.Podobno, po wojnie, pomnik znikł ( gdzieś go usunięto?) a w 2002 r, wrócił na niemal to samo miejsce, nieco wyżej i dalej od drogi. Pomnik postawiono przy współpracy Urzędu Gminy w Dobroszycach i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. 




Obecnie , ma za podstawe płytę z dwujęzycznym , polsko-niemieckim napisem
 ' Chwała i pamięć ofiarom wojen światowych'. 

 Myślę, że to piękny gest pojednania i uczczenia tych , którzy polegli na frontach wszystkich wojen.




Nie mam kompleksów na tle przeszłosci terenów na których mieszkam i uważam, ze zacieranie śladów tych, którzy żyli tutaj kiedyś, jest bezsensowne. Historii tych ziem nie warto zaprzeczać, taka a nie inna była i tego się już  nie wróci. Dlatego szczerze cieszę sie, że ten pomnik wrócił na swoje miejsce.






na tej górce, znajdował się zniszczony podczas II w. ś. cmentarz z kościołem




prawdopodobnie, właśnie na tym skwerze , pierwotnie stał pomnik/kamień


zabudowania we wsi










niedziela, 8 grudnia 2013

Ujeździec Wielki - kapliczka we wsi

Ujeździec Wielki (niem.Groß Ujeschütz ) , to miejscowość położona 12 km od Trzebnicy, dość rozwinięta, w porównaniu z innymi, okolicznymi wsiami. Ma własna szkołę, ośrodek zdrowia z apteką, sporo dużych, często poniemieckich zabudowań. Niemal na skraju wsi, przy wjeździe od strony Trzebnicy, vis a vis stawu rybnego, stoi murowana kapliczka, która, jak pamiętam zawsze była zadbana : odnowiona i przystrojona kwiatami.Niestety, nieciekawe położenie koło szrotu samochodowego ma wpływ na jej prezencję. 

Nie udało mi się jej dziś dobrze obfotografować, bo dzień był ciemny a padający śnieg dopełnił reszty, osiadając w obiektywie. Mam nadzieję, że znajdzie się zimą jakiś słoneczny, pogodny dzień  a śnieg przykryje nieco złom w tle .







piątek, 6 grudnia 2013

Trzebnica - skąd wziął się krzyż maltański nad klasztorna bramą ?


Spacerując po Trzebnicy, zauważamy krzyż maltański nad bramą wjazdową do dawnego szpitala, leżącego na terenie klasztoru. Skąd sie tam wziął i co robi na bramie pocysterskiego klasztoru ?
Jego tam usytuowanie, łączy się bezpośrednio z powstałą w 1867r. katolicką organizacją maltańską - Związkiem Śląskich Rycerzy Maltańskich  (Der Verein der schlesischen Malteser-Ritter). Dzięki tej organizacji wybudowano i zorganizowano wiele szpitali np. w Rybniku (1870r.), w Korfantowie (1892r.) i Skorogoszczy (1894r.) Aby jednak w  pełni pojąć zawiłości trzebnickiej historii, musimy cofnąć się głeboko w początkowe lata  XIXw.


Po zwycięskiej wojnie, cesarz Francuzów , Napoleon Bonaparte, podyktował w Tylży warunki pokojowe, z wg których, Prusy, musiały zapłacić olbrzymią sumę odszkodowań wojennych w kwocie 154 mln franków. Zubożałe wojna Prusy , wynegocjowały kwote 140 mln, ale i tak była to suma, jakiej nie były w stanie zapłacić. Aby ratować budżet państwa, kanclerz Karol August von Hardenberg, opracował projekt sekularyzacji majątków  kościelnych. Kasatę , podpisał w dn.30.X. 1810r, król Prus,  Fryderyk Wilhelm III.Na mocy tego dekretu, cały majątek kościelny , stawał się właśnością państwa. 

O tej decyzji, trzebnickie cysterki, spadkobierczynie św.Jadwigi, dowiedziały sie z prasy a  20.XI.1810, pojawił się w mieście komisarz Rady Rządowej , aby obwieścić w klasztorze królewskie rozporzadzenie. Siostry tym dekretem zostały zwolnione z zobowiazań, jakie zostały na nie nałożone w dniu ślubów i miały w ciągu czterech tygoni opuścić klasztor. 13.I.1811, każda z sióstr otrzymała 50 talarów na zakup świeckich strojów i początek życia poza klasztorem.

Od tej pory, klasztor miał pełnić różne funkcje: mieszkań prywatnych, fabryki, więzienia, ale żadne z tych zamierzeń w pełni sie nie udało aż ...  w 1870 r ( tutaj wracamy do naszego tytułowego pytania ) południową część klasztoru, odkupili od państwa Kawalerowie Maltańscy za 15 tys talarów, z przeznaczeniem na wojskowy lazaret. Do Trzebnicy przybyły, aby pełnić funkcje pomocnicze, siostry boromeuszki , które planowały  przejęcie pocysterskiego zespołu klasztornego.


Na poczatku, prace podjęło 6 sióstr . Dla ułatwienia opieki nad chorymi żołnierzami, uruchomiły one aptekę. Po opuszczeniu szpitala przez wojskowych, siostry zaczeły przyjmować  osoby cywilne . Kawalerowie Maltańscy, zezwolili siostrom, na przeniesienie z Nysy, do Trzebnicy, nowicjatu i już po 2 misiącach od zgody papieża na ten krok, 17 nowiciuszek złożyło śluby w Trzebnicy. Także Kawalerowie Maltańscy, otworzyli siostrom droge do zajęcia wschodniego skrzydła klasztoru, z którego jest wejście na chór zakonnic w Bazylice. Po zawirowaniach w 1879r, sprawy ułożyły sie dla boromeuszek pomyślnie i w 1889r (17.VI) ,  siostry , stały sie prawnym właścicielem trzebnickiego klasztoru a rok później, przejęły szpital od Kawalerów Maltańskich. 

I tak skończyła się historia Kawalerów Maltańskich w trzebnickim klasztorze. Trzeba przyznać, że powolne, małymi kroczkami czynione starnia, przy pomocy joannitów, pomogły siostrom przejąć klasztor a na pamiatkę, nad jego bramą, do dziś, wisi znak  ich krzyża. 




Trzebnica - deptak na ulicy Daszyńskiego

nowy deptak...pod choinkę?
Ulica Daszyńskiego, niegdyś nazywana Lange Strasse , od średniowiecza, była jedną z najważniejszych, jeśli nie najważniejszą ulicą Trzebnicy. Łączyła bowiem dwa ośrodki władzy: klasztor i ratusz na Rynku. Budynki , w zdecydowanej większości powojenne, nie dodają szczególnego uroku tej ulicy, zwłasza, że sposób zabudowy sprawia wrażenie dość chaotycznego.

spojrzenie od ul.Sienkiewicza


Dziś, choć jest centralną ulicą miasteczka, na której skoncentrowany jest handel a co za tym idzie codzienna krzątanina mieszkańców,  nie ma takiego znaczenia komunikacyjnego, jak niegdyś. Prowadzi bowiem w kierunku Obornik Śląskich a potem Wołowa . Nie jest to tak oblegana trasa, jak do Wrocławia, czy Poznania. Od czasów, jak tutaj mieszkam, zawsze była ulicą jednokierunkową, prowadzącą od strony Bazyliki ku Rynkowi.  Obecne władze Trzebnicy, podjęły się wiekopomnego  zadania uczynienia z niej deptaka. Czy to dobrze, czy źle, zdania są podzielone.Handlowcy narzekają, piesi, jak i ja, cieszymy się. Deptak nieco spowolni tempo życia tej ulicy.Liczymy na to, ze znajdą sie na nim ławeczki w wielkiej masie, podobno, projektowana jest też fontanna na skrzyżowaniu z ulicą Solną...Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

wzdłuż ulicy Daszyńskiego, 
w stronę Sienkiewicza i Polnej
Chodziłam na ul.Daszyńskiego i robiłam fotki od  momentu jej zamknięcia na czas prac, niestety, awaria laptopa, pozbawiła mnie ich. Mam tylko zdjęcia sprzed ok. miesiąca i dzisiejsze, ale i one pokazują to, z czego najbardziej sie cieszę. Deptak, nie będzie wyłożony okropnymi betonowymi kostkami a najprawdziwszą szlachetną granitową kostką , do tego, ułożoną w piękne, koliste wzory.

Oto kilka fotek z naszego nowopowstajacego , trzebnickiego deptaka ( część niestety , robionych telefonem ) .Oby był tak ładny, jak sobie to wyobrażamy i czego niecierpliwie oczekujemy.




zdjęcia sprzed ok. miesiąca : ul.Daszyńskiego w okolicach skrzyżowania z Solną - trwa układanie kostki brukowej w okręgi


w takie 'wzorki' będzie nasz trzebnicki deptak

spojrzenie w stronę rynku

...i w stronę ulicy Polnej

skrzyżowanie z ul.Solna, tu dopiero szykowane jest podłoże

tutaj gdzieś, ma podobno powstać fontanna?

spojrzenie z rogu ulicy Sienkiewicza

sprzęt gotowy...

zdjęcia z dziś, kiedy odcinek z poprzednich zdjęć, jest niemal ukończony

skrzyzowanie ul.Daszyńskiego z ul.Sienkiewicza

pomiedzy maszynami, rzut okiem na SAM na Solnej

schodki inne, niż wcześniej (od Sienkiewicza)

w stronę Rynku

choinka stoi, święta blisko, oby zdążyli na czas:)



czwartek, 5 grudnia 2013

Stara Morawa - zbiornik z ...pięknymi widokami

Stara Morawa (niem. Alt Mohrau), to jedna z wsi na ziemi kłodzkiej, niedaleko Stronia Śląskiego. Leży w dolinie, oddzielającej Góry Bialskie od Masywu Śnieżnika. W pierwszych latach XXIw. ( 2000/06), wybudowano sztuczny zbiornik wodny o powierzchni 5,5 ha.Ponieważ już od XIXw. wieś rozwijała sie turystycznie, aby podnieść jej atrakcyjność, postanowiono część nowego zbiornika, zagospodarować na cele rekreacyjne : wykonano pomosty, wieżę i kąpielisko, ustawiono ławki. Oficjalne otwarcie kapieliska nastąpiło 7 .VII. 2007 r.

Trafiliśmy do Starej Morawy w listopadzie tego roku, aby zobaczyć, czy warto obrać tą wieś jako miejsce wypoczynku letniego. Wszystko przemawia za tym, że tak : wystarczająca baza noclegowa, świetnie wyposażone kąpielisko z pięknymi widokami na okoliczne pasma górskie, bliskość interesujących miejsc...Czego trzeba więcej?












środa, 4 grudnia 2013

Skotniki - kapliczka we wsi

Skotniki, to wieś, do której nie jest łatwo trafić a już dojechać zimą, to prawdziwe wyzwanie. Śmiało mogłaby służyć za pokazową  wieś Wzgórz Trzebnickich. Jechałam do niej, od strony Radłowa i musiałam przystanąć na srodku wąskiej 'drogi transportu rolnego'-jak szumnie nazywa się ten rodzaj wąskich, ale asfaltowych zazwyczaj dróg. Znalazłam sie bowiem na szczycie wzgórza a droga bardzo stromo opadała w dół, aby po chwili wspiąć sie na następne wzgórze.Niesamowity widok, którego fotka nie potrafi oddać....Tymczasem, na przeciwnej części górki, kombajn spokojnie kosił pożółtkłą kukurydzę, którą okolice obficie sa obsiewane.
.
Ciesząc sie,ze to początek grudnia i zalodzone są tylko kałuże na poboczu, zjachałam w dół, do wsi i tam w samym centrum, obok placu zabaw i jedynego sklepu ucięłam sobie krótka pogawedkę z jedną z mieszkanek wsi. Tematem było oczywiście położenie Skotnik i transport zimą , ale i stojąca przy drodze kapliczka. 
Wymurowana z kamienia, w kształcie groty, za drzwiczkami z szybą skrywa Jezusa z Sercem Gorejącym. To niestara kapliczka, podobno postawiona ok.5-6 lat temu. Czy ładna? To rzecz gustu a o gustach, się nie dyskutuje.



Skotniki , wyjazd na główną drogę