Nie udało mi się jej dziś dobrze obfotografować, bo dzień był ciemny a padający śnieg dopełnił reszty, osiadając w obiektywie. Mam nadzieję, że znajdzie się zimą jakiś słoneczny, pogodny dzień a śnieg przykryje nieco złom w tle .
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kapliczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kapliczki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 grudnia 2013
Ujeździec Wielki - kapliczka we wsi
Nie udało mi się jej dziś dobrze obfotografować, bo dzień był ciemny a padający śnieg dopełnił reszty, osiadając w obiektywie. Mam nadzieję, że znajdzie się zimą jakiś słoneczny, pogodny dzień a śnieg przykryje nieco złom w tle .
środa, 4 grudnia 2013
Skotniki - kapliczka we wsi
.
Wymurowana z kamienia, w kształcie groty, za drzwiczkami z szybą skrywa Jezusa z Sercem Gorejącym. To niestara kapliczka, podobno postawiona ok.5-6 lat temu. Czy ładna? To rzecz gustu a o gustach, się nie dyskutuje.
| Skotniki , wyjazd na główną drogę |
środa, 27 listopada 2013
Przełęcz Srebrna - kapliczka nadrzewna
Pod Fortem Srebrnogórskim rozciąga sie Przełęcz Srebrna 'za niemieckich' czasów zwana Silberbergpass . Rozdziela ona Góry Sowie i Bardzkie .Miała w przeszłości duże znaczenie strategiczne, stąd obecność zespołu fortów, które strzegły przełęczy i okolic. Dziś, forty są sporą atrakcją turystyczną i czasem ciężko znaleźć miejsce, aby zaparkować swój pojazd.![]() |
| x-położenie kapliczki |
Nieco poniżej skrzyżowania, z którego rozchodzą sie szlaki do fortów , na sporym placu, pełniącym teraz funkcję parkingu, zobaczyć możemy małą kapliczkę nadrzewną z figurką maryjną , ukrytą za szkłem. Jest chyba dość nowa, jej politura jeszcze nie zmatowiała od opadów deszczu i promieni słońca. Zwrócona przodem do wjazdu, jak gdyby ostrzegała , aby zachować ostrożoność na krętych, górskich drogach.
poniedziałek, 25 listopada 2013
Miedzygórze - kapliczki maryjne
Choć wspominałam o nich przy innych okazjach , ze względu na fakt, że temat bardzo mnie interesuje, poświęcam im osobny wpis , który będę uzupełniała sukcesywnie następnymi zdjęciami.
Ze względu na usytuowanie pod szczytem pobliskiej Iglicznej (845 m.n.p.m.), Sanktuarium Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości "Maria Śnieżna" ( bo tak brzmi pełna nazwa ) , w różnych miejscach a zwłaszcza przy szlakach doń prowadzących, umieszczone są białe, widoczne dobrze z daleka , metalowe kapliczki . Przystrojone sztucznymi, jaskrawymi kwiatami , które zazwyczaj wygladają mało gustownie, w tym wypadku niezbyt rażą. Jak pisze mądrze prof.Wiktor Zin w swojej książce 'Opowieści o polskich kapliczkach' : " Kwiaty papierowe i plastikowe stanowią tandetną ozdobę , jednak gdy oplatają kapliczkę , stają się inną jakością.Wtopione w mnogość form i barw naszego krajobrazu, jakby zakwitły życiem."
Kosciół jest odwiedzany nie tylko przez wiernych , ale takze przez turystów , wyznaczono więc kilka wariantów szlaków, wiodących na Igliczną.

Przy jednym z nich - szlaku czerwonym , z Wilkanowa do Międzygórza i dalej do Schroniska PTTK "Na Śnieżniku" , tuz za granicą miasta , po prawej stronie drogi, nieco na wzniesieniu , dostrzec możemy jedną z kapliczek, zawieszoną na drzewie.

Druga, zawieszona jest z kolei na skale, przy żółtym szlaku, prowadzącym z Miedzygórza m.in. do Ogrodu Bajek . Napis na kapliczce głosi ;" Kto kocha Maryję, na wieki nie zginie ".
Kosciół jest odwiedzany nie tylko przez wiernych , ale takze przez turystów , wyznaczono więc kilka wariantów szlaków, wiodących na Igliczną.
Przy jednym z nich - szlaku czerwonym , z Wilkanowa do Międzygórza i dalej do Schroniska PTTK "Na Śnieżniku" , tuz za granicą miasta , po prawej stronie drogi, nieco na wzniesieniu , dostrzec możemy jedną z kapliczek, zawieszoną na drzewie.
środa, 20 listopada 2013
Hanna - kapliczka św.Józefa
Jadąc w stronę Włodawy , mimo śliskiej od deszczu jezdni, nagle zahamowałam gwałtownie. Widok, jaki zobaczyłam po prawej stronie drogi, zelektryzował mnie. Samochód pozostał pod tablicą informującą , że do Sławatycz muszę przebyć jeszcze 2 km , do Terespola 45 a ja , wyskoczyłam z aparatem i po przejściu ok. 30 m, znalazłam się przed drewnianą kapliczką, za którą nie było już żadnych zabudowań, tylko przekreślony znak ... 'Hanna'.
Kapliczka nie była taka sobie , zwyczajna. Posadowiona na poboczu drogi, na leciutkim wzniesieniu a do niej samej prowadziły dwa schodki. Schowana niemal pod zwisającymi gałęziami klonu, po zbliżeniu się, ujawniła jeszcze jedną tajemnicę : obok, po obu jej stronach, jak wartownicy postawieni na baczność , stały dwa stare, drewniane krzyże.Drewniane ściany kapliczki, pochylone pod niewiarygodnym kątem,nie wiadomo, jakim cudem dźwigały stożkowatego kształu czterospadowy daszek, wyglądający z dala, jak wietnamski kapelusz. Całość, na żywo, wywałała we mnie pewnego rodzaju tkliwość i żal, że zapewne, ta piękna, wpisana od wielu lat w krajobraz, kapliczka już długo nie postoi.
Ze skąpych informacji, zdołałam ustalić tylko tyle, iz jest to kapliczka z drewnianą, XVIII-wieczną figurką św.Józefa z Dzieciątkiem. Prawdę powiedziawszy, tą informację , trzeba chyba już włożyć między bajki? Z tego, co pamiętam, w kapliczce, znajdowała się figurka Matki Boskiej ? Nie mogę teraz, na zdjęciach dojrzeć szczegółów , tego dnia była deszczowa pogoda a w kapliczce ciemno. Może ktoś z Was ma informacje na temat przyczyny postawienia tej kapliczki właśnie w tym miejscu , oraz jej obecnej i byłej zawartości?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


