sobota, 30 listopada 2013

Karty wielkanocne

1918r , czeska
... czy zachowaliście zwyczaj wysyłania kart wielkanocnych z życzeniami? Ciekawa jestem, ile osób, odpowiedziałoby 'tak' a ile stwierdziłoby, że to już nie te czasy....

Pod względem składania życzeń z najprzeróżniejszych okazji, jestem osobą przywiązaną do dawnych , dobrych tradycji. Choć niemal nie rozstaję się z telefonem komórkowym, dużo bywam w sieci, nie uznaję przesyłania życzeń - osobom, które uważam za bliskie - za pomocą tych mediów. Nic mnie tak nie drażni, jak otrzymany od przyjaciół , smsem, powielony w 100 egzemplarzach , tekst wierszowanych życzeń. Jestem wychowana na słowie pisanym i z wielką przyjemnością czytam karty które zawierają tekst pisany własnoręcznie przez nadawcę.

1965, proj.B. Truchanowska-Majchrzak
 Bardzo szkoda, że sztuka korespondencji zanika i z tym większą przyjemnością oglądam karty, które niegdyś wysyłano , zapisując je  życzeniami z okazji zbliżających się świąt wielkanocnych. Przyznacie, że wymagało to więcej czasu, starania, niż dzisiejsze "kopiuj/wklej' w ekartkach, czy smsach?

1965r, proj.Helena Matuszewska










Spójrzcie na kilka kartek okolicznościowych,  które wybrałam  , by pokazać w miarę reprezentatywne 'próbki' z minionych lat, od początku minionego wieku, do czasów obecnych. Mnie, zachwycają polskie karty z lat 50-tych i 60-tych, wzbudzają szczery podziw i wcale nie twierdzę, że wyłącznie z powodów sentymentalnych.

Każda z nich jest odbiciem czasów, w których postała, obowiązujących ówcześnie kanonów, mód w sztuce. Inne są karty z początków wieku, kiedy sztuka fotografii rozwijała się, więc podkolorowywane pocztówki tego typu, były szczytem elegancji , inne są z czasów wczesnego socjalizmu , przaśnych lat 70-tych, 80-tych... 

1935, karta austriacka
Projekty kart życzeniowych opracowywali także wybitni artyści  , np  Marcin Szancer, oraz jego uczniowie: Wanda Orlińska i Bohdan Wróblewski, Helena Matuszewska, czy Olga Boznańska, dlatego każda z nich, choć powielana w tysiącach egzemplarzy, jest małym dziełem sztuki, sztuki ulotnej , nie szczycącej się miejscem w galeriach i muzeach , ale wcale przez to nie gorszej a może właśnie lepszej, bo trafiającej via skrzynka pocztowa , pod strzechy?

(wszystkie karty pochodzą z moich zbiorów)



karty wielkanocne z pocz.XX w.  
obieg :1914 i 1913r


 

karta nadana w roku 1950
prawdopodobnie wydana pod koniec lat 40-tych XX w

autor: J. Zórawska ,wydawca: CEPELiA (obieg 1950r)


karty z lat 60-tych i 70-tych XX w :

1968 r. , proj. Bohdan Wróblewski 

 

1965r, proj.Wanda Orlińska 



 1972r , proj. Helena Matuszewska



 karta 'drukowana' akwarelą, wydana poza oficjalnym obiegiem  z 1974 r


współczesne kartki polskie , niestety, nie mają już takiego uroku



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz